Niedaleko pada… ocet od jabłoni.

W skrócie:

Pamiętaj chemiku młody, wlewaj zawsze kwas do wody, a nie wodę do kwasu, bo narobisz ambarasu! Ty, kucharzu, na szczęście nie musisz się obawiać o swoje eksperymenty kulinarne. Największy wybuch, jaki Cię czeka, to eksplozja smaków, a jedyny kwas, który będzie Ci dziś potrzebny, kryje się w occie jabłkowym. Znany od starożytności, cieszył się popularnością w wielu kulturach. Wiesz, że Kleopatra do swoich pielęgnacyjnych zabiegów używała nie tylko mleka? Odkryj jego kwaśne związki z rzymskimi legionistami, Hipokratesem, salonem kosmetycznym, glazurą i sernikiem. Myślisz, że to mieszanka wybuchowa? Z octem jabłkowym zaszalejesz w kuchni!



