Kontynuując, jak widać niekończący się, temat potraw jednogarnkowych, co powiecie na kolejny przebój kuchni niemieckiej? Wędzona wieprzowina duszona z kiszoną kapustą. Czy to danie czegoś Wam nie przypomina? :)

Tak więc wędrując po całym świecie w końcu wracamy do domu. Okazuje się, że w tradycyjnej polskiej kuchni jest wiele potraw jednogarnkowych. Chyba najbardziej znany jest nasz wspaniały bigos. Każda pani domu ma swój przepis i sekretne dodatki. Czerwone wino, suszone śliwki, grzyby, owoce jałowca. Jedyny kłopot tej potrawy wynika z tego, że zazwyczaj gotujemy nie garnek, lecz cały gar. Trudno przygotować bigos dla dwojga. :)

http://www.przepisy.pl/przepis/bigos-wielkopolski

Innym klasykiem w kuchni polskiej jest fasolka po bretońsku. Z młodzieńczych lat miło wspominam górskie wędrówki, po których, skrajnie wyczerpani, docieraliśmy do schroniska. Menu zazwyczaj ograniczało się do 2 pozycji – bigos lub fasolka po bretońsku. Innych dań w tamtym czasie nie serwowano. Na koniec dodam, że nocleg w takim młodzieżowym schronisku odbywał się przeważnie w jednej wspólnej izbie na zbitej drewnianej ławie. Całe szczęście, że wtedy już każdy z nas miał swój własny śpiwór. Nie wiem czy taką noc byłbym w stanie przetrwać dzisiaj. :)

http://www.przepisy.pl/przepis/klasyczna-fasolka-po-bretonsku

Temat potraw jednogarnkowych wiąże się jak widać z wieloma wspomnieniami. A to jeszcze nie koniec. W następnym, obiecuję, że ostatnim, odcinku zabiorę Was jeszcze w podróż do krajów arabskich.