Halibut

W skrócie:

Halibut
Poznaj giganta wśród flądrowatych, którego nietypowa aparycja mogłaby być ilustracją w niejednej książce o podwodnych dziwach. Choć do przystojniaków nie należy, jest jedną z najbardziej lubianych ryb. I choć wyjątkowo smaczny, nie wymaga skomplikowanego przygotowania. Oto Halibut – stwór, którego chce się spotkać w czasie morskich wypraw!
Z czym to się je?
Duża ilość kwasów Omega-3 daje halibutowi pozycję jednej z wartościowszych ryb. Taki gość wymaga odpowiedniej oprawy! Nie, nie będą potrzebne nietypowe produkty z końca świata i rodzinne srebra. Cały sekret tkwi w przyprawach. Sól i pieprz być może nie brzmią egzotycznie, ale umiejętnie wydobywają smak każdego rybnego dania. Czosnek jest nieodzowny w przygotowaniu aromatycznego sosu. Nikt tak nie rozumie halibuta jak tymianek i suszona bazylia. Potrzebna pikanteria? Zamiast dominującej, ostrej papryki lepiej sprawdzi się cząber. Łagodniejszego aromatu doda mu rozmaryn – zwłaszcza w czasie pieczenia i duszenia. „Kropką nad i” będzie natka pietruszki. Grunt, by dodać ją dopiero pod koniec gotowania!
Z halibutem można prawie wszystko! Należy unikać jedynie smażenia. Nie ma oficjalnego zakazu, ale ten rodzaj obróbki pozbawia go w znacznym stopniu wartości odżywczych. Zdecydowanie lepiej gotować go na parze, zapiekać w folii albo grillować. Nie tylko smacznie, ale także bez obaw związanych z wystąpieniem na plaży w kostiumie kąpielowym.
Kulbak, bo to jego potoczna nazwa, uwielbia sosy. Koperkowy, pomidorowy, maślano-cytrynowy… Każdy smakosz znajdzie coś dla siebie! Wykorzystanie halibuta do przygotowania ryby po grecku to przepis na zdrowy posiłek z dużą ilością warzyw. Z cukinią i porem halibut tworzy tak zgrane połączenie, że zasłużyli na miano kuchennych trzech muszkieterów! Skoro morskie stworzenia są inspiracją dla fantastycznych opowieści, w kuchni nie mogą być nudne. Halibut zapiekany w migdałach, w formie rybnych pulpetów albo pasztetu rozpali kulinarną wyobraźnię! Zupa rybna zamiast pomidorowej? Bardzo chętnie!



