Banchan – co to za danie? Przepis
Pod nazwą banchan kryją się koreańskie przystawki, oferujące cały wachlarz smaków. Azjatyckie pojęcie przekąsek jest jednak zupełnie inne. Banchan to zbiór małych potraw, podawanych obok głównego dania, a nie przed nim. Tradycyjne, koreańskie banchan ustawia się na stole w małych miseczkach, aby wszyscy uczestnicy posiłku mogli się nimi podzielić. Co wchodzi w jego skład i jaki jest przepis na banchan? Podpowiadamy!
Banchan – przepis na różnorodność i wspólnotę przy posiłku
Główne danie kuchni koreańskiej składa się zazwyczaj z zupy i ryżu. To właśnie przystawki uzupełniają podstawowy posiłek, urozmaicając każdy jego kęs. To zasługa wielowymiarowości banchan. Podczas jednego obiadu spotykają się na stole zarówno pikantne, słone, kwaśne, jak i słodkie smaki. Najczęściej podaje się fermentowane warzywa, np. kimchi, szybkie sałatki, jak koreańska sałatka ogórkowa, marynaty oraz duszone lub smażone dodatki. Przystawki dzielone są między wszystkich przy stole, stając się prawdziwą kulturą azjatyckiego spożywania wspólnego posiłku.
Jakie potrawy tworzą oryginalny banchan?
Do przygotowania koreańskiego obiadu z kilkoma lub kilkunastoma przystawkami możecie wykorzystać nie tylko wcześniej zamarynowane i ukiszone warzywa, ale także skorzystać z młodych, sezonowych.
Najbardziej znane typy banchan to:
- kimchi (fermentowana z innymi warzywami kapusta pekińska),
- namul (blanszowane warzywa, przyprawione olejem sezamowym),
- jorim (tofu duszone w sosie lub bulionie),
- bokkeum (smażone warzywa i grzyby),
- jeon (warzywne lub rybne placki, krojone na małe kawałki),
- jangajji (warzywa marynowane w sosie sojowym).
Te małe, ale świetnie harmonizujące ze sobą porcje jedzenia wprowadzą do posiłku przede wszystkim różnorodność. Jeśli chcieliście poznać prawdę o banchan – co to jest i czemu służy, odpowiedź jest prosta. To koreański sposób na urozmaicenie posiłku.
Jak zrobić domowy banchan – kilka propozycji
Przygotowanie banchan wcale nie jest skomplikowane. Nie musicie robić kiszonek ani marynat na początku waszej kulinarnej drogi z azjatycką kuchnią. Przygotujcie kilka miseczek i do każdej z nich nałóżcie inną przystawkę. Może to być:
- zblanszowany szpinak, wymieszany z sosem sojowym, olejem sezamowym, czosnkiem i sezamem,
- pokrojony ogórek z czosnkiem, octem ryżowym, cukrem i gochugaru,
- podsmażone plastry tofu, duszone w sosie sojowym, czosnku i chili,
- podsmażone plastry bakłażana z czosnkiem, sosem sojowym i olejem sezamowym.
W trakcie jedzenia banchan można ze sobą dowolnie łączyć. Delikatne smaki zrównoważą pikantne, miękkie przekąski uzupełnią chrupkie, tworząc niezwykłe wrażenia podczas jedzenia.
Banchan z marynowanych warzyw
Lubicie eksperymentować? Zróbcie przystawkę o nazwie jangajji, która kryje w sobie kolorowe warzywa, marynowane w zalewie z sosu sojowego, octu i cukru. Pokrójcie w równe kawałki ogórka, kilka rzodkiewek, cebulę, 2-3 ząbki czosnku, marchewkę, paprykę i 1-2 zielone papryczki chili.
Wymieszajcie w garnku składniki zalewy: po jednej szklance sosu sojowego, octu ryżowego, wody i cukru. Podgrzewajcie do momentu, aż cukier się rozpuści. Warzywa włóżcie do słoiczków i zalejcie zalewą. Wystudzone wstawcie do lodówki. Marynowane banchan najlepiej smakuje po 24 godzinach. Podawajcie obok innych przystawek odsączone i posypane odrobiną sezamu.
Banchan inaczej – inspiracje
Azjatyckie smaki to nie wasza bajka? To wcale nie oznacza, że musicie zrezygnować z tych pysznych przystawek. Zróbcie banchan ze składników, które dobrze znacie! Duszona czerwona kapusta świetnie pasuje do mięs, ziemniaków lub klusek śląskich. Soczewica z pieczarkami będzie idealna do ryżu, ale możecie ją też podać na kolację z chrupiącą bagietką. Podobnie jak warzywne ragout – duszone warzywa, ozdobione pokrojoną kolendrą. Obojętnie z jakich składników powstanie banchan, te małe miseczki pełne koloru i smaku uświetnią każdy obiad.








Komentarze (0)